Hollywood Archiwum

  • Hollywood to bez wątpienia aktualnie najlepszy komercyjny program dla Amigi. Zadebiutował skromnie 4 listopada 2002 roku, jednak szybko rósł w siłę. W 2004 roku pojawiła się wersja 1.9 ze wsparciem […]

    Hollywood 6: Epiphany

    Hollywood to bez wątpienia aktualnie najlepszy komercyjny program dla Amigi. Zadebiutował skromnie 4 listopada 2002 roku, jednak szybko rósł w siłę. W 2004 roku pojawiła się wersja 1.9 ze wsparciem […]

    Czytaj dalej...

  •  Na forach amigowych często pokutuje opinia że dzisiejsze Amigi to bezproduktywne zabawki, na których nic nie można zrobić poza przysłowiowym „przestawianiem ikon”. „Amigowcy” którzy to mówią to zazwyczaj wieloletni użytkownicy […]

    Jak powstaje Alfabet Amigi

     Na forach amigowych często pokutuje opinia że dzisiejsze Amigi to bezproduktywne zabawki, na których nic nie można zrobić poza przysłowiowym „przestawianiem ikon”. „Amigowcy” którzy to mówią to zazwyczaj wieloletni użytkownicy […]

    Czytaj dalej...

  • Trzeci odcinek, tworzonej w Hollywoodzie serii „Abecadło Amigi” zbiegł się w czasie z premierą nowej odsłony programu, jednakże jest to zbieżność czysto przypadkowa. Tak naprawdę przyczyny dużego przestoju między pojawieniem […]

    Abecadło Amigi „C” – jak czekanie

    Trzeci odcinek, tworzonej w Hollywoodzie serii „Abecadło Amigi” zbiegł się w czasie z premierą nowej odsłony programu, jednakże jest to zbieżność czysto przypadkowa. Tak naprawdę przyczyny dużego przestoju między pojawieniem […]

    Czytaj dalej...

  • W kwietniu przybliżyłem Wam program Hollywood wraz z nakładką Designer 3.0. Nie przypuszczałem wówczas że mój artykuł zdezaktualizuje się już po upływie kilku tygodni, gdyż niestrudzony Andreas Falkenhahn ucieszył wszystkich […]

    Hollywood Designer 4.0

    W kwietniu przybliżyłem Wam program Hollywood wraz z nakładką Designer 3.0. Nie przypuszczałem wówczas że mój artykuł zdezaktualizuje się już po upływie kilku tygodni, gdyż niestrudzony Andreas Falkenhahn ucieszył wszystkich […]

    Czytaj dalej...

  • Jednym z najważniejszych zastosowań do których Amiga, została wręcz stworzona były prezentacje multimedialne. Scala to chyba oprócz Deluxe Painta najbardziej znany program dla Amigi (a przynajmniej tym dwóm aplikacjom poświęcano najwięcej miejsca w amigowej prasie). Śmiem jednak twierdzić że w zastosowaniach profesjonalnych popularność Scali zdecydowanie przebijała program malarski ze stajni Elrctronics Arts. Ta była używana zarówno przez wielkie korporacje (stacje telewizyjne, hotele, lotniska) jak i mniejszy biznes (kablówki czy tzw. wideofilmowanie). Niestety tak jak większość komercyjnego oprogramowania na „przyjaciółkę” z uwagi na pogarszającą się sytuację na rynku Amigi, Scala porzuciła naszą platformę na rzecz PC. Co prawda nawet jeszcze 5 lat po bankructwie Commodore program wciąż był wykorzystywany np. do wyświetlania telegazety w osiedlowych telewizjach czy różnego rodzaju czołówek i efektów zamieszczanych na kasetach VHS dokumentujących wesela i inne uroczystości rodzinne, to jednak stawało się jasne że zarówno Amiga jak i Scala coraz bardziej się starzeją i ostatni bastion w którym nasz komputer ma coś do powiedzenia pada. Historia nie potoczyła się jednak tak jak miało to miejsce na niemal wszystkich pozostałych polach zastosowań Amigi, czyli albo wieloletnia posucha albo import gotowych rozwiązań z innych platform. Ledwie gdy powszechnie zaprzestano używania Scali na Amidze, pojawił się godny następca. Może pierwsza, jeszcze stosunkowo prosta wersja z 2002 r  na to miano nie zasługiwała, ale już „dwójka” zdobyła spore uznanie wśród użytkowników. W chwili obecnej najnowszymi produktami jakimi szczyci się […]

    Hollywood 5.0 i Designer 3.0

    Jednym z najważniejszych zastosowań do których Amiga, została wręcz stworzona były prezentacje multimedialne. Scala to chyba oprócz Deluxe Painta najbardziej znany program dla Amigi (a przynajmniej tym dwóm aplikacjom poświęcano najwięcej miejsca w amigowej prasie). Śmiem jednak twierdzić że w zastosowaniach profesjonalnych popularność Scali zdecydowanie przebijała program malarski ze stajni Elrctronics Arts. Ta była używana zarówno przez wielkie korporacje (stacje telewizyjne, hotele, lotniska) jak i mniejszy biznes (kablówki czy tzw. wideofilmowanie). Niestety tak jak większość komercyjnego oprogramowania na „przyjaciółkę” z uwagi na pogarszającą się sytuację na rynku Amigi, Scala porzuciła naszą platformę na rzecz PC. Co prawda nawet jeszcze 5 lat po bankructwie Commodore program wciąż był wykorzystywany np. do wyświetlania telegazety w osiedlowych telewizjach czy różnego rodzaju czołówek i efektów zamieszczanych na kasetach VHS dokumentujących wesela i inne uroczystości rodzinne, to jednak stawało się jasne że zarówno Amiga jak i Scala coraz bardziej się starzeją i ostatni bastion w którym nasz komputer ma coś do powiedzenia pada. Historia nie potoczyła się jednak tak jak miało to miejsce na niemal wszystkich pozostałych polach zastosowań Amigi, czyli albo wieloletnia posucha albo import gotowych rozwiązań z innych platform. Ledwie gdy powszechnie zaprzestano używania Scali na Amidze, pojawił się godny następca. Może pierwsza, jeszcze stosunkowo prosta wersja z 2002 r  na to miano nie zasługiwała, ale już „dwójka” zdobyła spore uznanie wśród użytkowników. W chwili obecnej najnowszymi produktami jakimi szczyci się […]

    Czytaj dalej...