Linux dla Amigi

Pierwsze wersje komputera AmigaOne z uwagi na fakt wczesnych prac nad AmigaOS 4 były sprzedawane wyłącznie z linuksem. Najczęściej był to Debian, choć na komputerze tym działają także takie dystrybucje jak Yellow Dog czy Ubuntu.  Na nowej A1 X1000 także zagościła 64-bitowa odmiana Debiana Squeeze, która już dziś pozwala amigowcom wykorzystać takie elementy jak drugi rdzeń procesora czy większą niż 2GB ilość pamięci RAM, na których obsługę w przypadku systemu AmigaOS, musimy jeszcze trochę poczekać.
Wiadomo że sympatycy ‚przyjaciółki” kupują nowe Amigi nie dla linuksa. Wiadomo jednak również że linuks wciąż pozostaje systemem daleko lepiej oprogramowanym niż AmigaOS i warto go mieć aby móc uruchomić więcej ciekawego softu. Poniżej przedstawiam kilka przykładów takiego oprogramowania.

Open Office
Porządny pakiet office to rzecz na której brak  Amiga cierpi niemal od zawsze. Wielokrotnie w przeszłości powstawały mniej lub bardziej udane protezy. Tak jest zresztą i teraz, mamy więc świetny edytor Abiword, mamy arkusz kalkulacyjny Gnumeric, jednak ze względu na trudności z wprowadzaniem polskich znaków w środowisku AmiCygnix, użyteczność tych programów dla polskiego użytkownika mocno spada. W zasadzie jedyną sensowną alternatywą pod AmigaOS jest użycie przeglądarki i praca w chmurze. Powstaje co prawda amigowy port Open Office jednak namacalnych efektów póki co nie widać i obawiam się ze stan ten może jeszcze trochę potrwać. Wykorzystanie OO pod linuksem wydaje się więc być dobrym pomysłem.

Inkscape
Na Amidze działa i to całkiem dobrze protoplasta tego programu Sodipodi, jednak Inkscape wprowadził zupełnie nową jakość do tematu grafiki wektorowej w środowisku open source. Ponieważ Edgar Schwan, autor amigowego portu Sodipodi i wielu innych aplikacji działających w środowisku Amicygnixa oświadczył że nie ma szans na szybkie przeniesienie Inkscape pod AmigaOS, jedyną okazją aby pobawić się nim na Amidze pozostaje linuks.

Firefox
Mam nadzieję że już wkrótce te słowa staną się nieaktualne i nowa odsłona TimberWolfa stanie się faktem. Jednak na dziś, czyli 20 marca 2012 aby móc w pełni komfortowo surfować przy użyciu tej najpopularniejszej przeglądarki świata trzeba używać innego systemu niż AmigaOS. TimberWolf 4 bowiem wciąż pozostaje na etapie publicznej bety, pozbawionej kilku istotnych funkcjonalności względem oryginalnego lisa. Dodam że ze względu na konflikt między środowiskiem Debiana a fundacją Mozilla, przeglądarka, dostępna w tej dystrybucji  podobnie jak ma to miejsce w przypadku AmigaOS, nosi inną nazwę niż pierwowzór, mianowicie IceWeasel. Lodowa łasica działa jednak oczywiście dokładnie tak samo jak ognisty lis, z pewnością na obecną chwilę dużo lepiej od znanego nam wilka.

MOL
Mac On Linux – emulator maka, który rozszerza, być może w stopniu jeszcze większym niż sam linuks możliwości uruchamiania ciekawego oprogramowania na Amidze. Dzięki niemu mamy dostęp do różnego rodzaju „fotoszopów” i tym podobnych. Przy pomocy MOLa uruchomimy zarówno klasyczny MacOS 9 jak i MacOSX, osobiście obcowanie zarówno z jednym jak i drugim uważam za wątpliwą przyjemność, jednak klasowego oprogramowania stworzonego pod te systemy, fanom jabłek nie można odmówić. Ciekaw jestem czy emulator ten zadziała bezproblemowo na Amidze X1000, jeśli tak, być może powtórzy się sytuacja sprzed lat, kiedy to najszybszym Macintoshem 68k była Amiga 060/66MHz z odpalonym Shapeshifterem. Teraz taką rolę lidera wśród maszyn PPC może pełnić nowa Amiga uzbrojona w potężnego Radeona HD 4xxx.

Heroes of Might & Magic III
Pomimo iż seria Heroes of Might & Magic, nigdy nie była dostępna dla AmigaOS, spora część amigowców doskonale zna i ceni sobie herosów. Wystarczy wspomnieć że na liście gier wszechczasów jednego z amigowych serwisów, HoM&M, zajmuje trzecią pozycję wśród gier emulowanych ustępując tylko dwóm innym superhitom „Warcraft II” i „The Settlers 2”. Jednak o ile dzięki emulatorom Macintosha, dało się całkiem dobrze grać w pierwsze dwie części tej gry, o tyle nowsze części pozostawały jedynie w sferze marzeń użytkowników tysiącdwusetek czy czterytysiączek. Cóż można by jeszcze odżałować HOM&M IV, która moim zdaniem została trochę „skopana”, jednak brak trójki zawsze bardzo mi doskwierał. Na szczęście dzięki AmidzeOne, nie muszę już chodzić na „partyjkę” do znajomych pececiarzy, nie muszę nawet uruchamiać emulatora. Gra ta bowiem wyszła w natywnej wersji dla „zapasowego” systemu nowej Amigi, czyli LinuksaPPC. Wydawcą linuksowej wersji Herosów była firma Loki, która niestety już nie istnieje. Fakt ten na pewno nie ułatwia w legalnym wejściu w posiadanie gry. Jeśli jednak już nam się to uda, czeka nas kolejna niemiła niespodzianka. Na płycie znajduje się tylko wersja dla linuxa x86. Aby pograć na PPC musimy ściągnąć patch w wersji 1.3.1 (nie 1.3.1a gdyż ten nie działa na A1). Po skompletowaniu potrzebnych plików instalacja przebiega już bezproblemowo.
Oto co między innymi oferuje nam HoM&M III
– zwiększoną do 128 liczbę jednostek
– zwiększoną do 8 liczbę zamków
– zwiększoną do 28 rodzajów umiejętności
– skład armii herosa może zawierać aż 7 rodzajów jednostek
– nowa bardzo dobra oprawa graficzna i muzyczna
– grywalność sięgająca zenitu 🙂
Wszystko to oczywiście śmiga jak trzeba na nowej amisi. Podsumowując, gorąco polecam miłośnikom serii i nie tylko. Jak dla mnie jest to najlepsza gra jaką można na dzień dzisiejszy odpalić na A1.

Majesty
Nietypowa strategia czasu rzeczywistego. Zarządzamy królestwem, jednak nie mamy możliwości zmuszenia naszych poddanych do bezwarunkowego posłuszeństwa. Możemy jednak ich do tego zachęcić wyznaczając odpowiednio sowitą nagrodę za wykonanie poszczególnych misji. Oryginalny pomysł, połączony ze sporą dawką grywalności, sprawił że gra zdobyła spore uznanie, moim zdaniem wydana po latach dwójka nie była już tak dobra. W przeciwieństwie do H0M&M tutaj nie musimy niczego paczować, gra od razu ruszy na A1, zresztą niektórzy zachodni dystrybutorzy Amig, dodawali tę grę jako bonus do sprzętu.

Tagi:

O Mufa